O krok od wielkiej tragedii na plaży Mamry w Węgorzewie. Dzięki błyskawicznej i profesjonalnej akcji ratowników Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, z głębin jeziora wyciągnięto około 50-letniego mężczyznę. Powodem tonięcia był nagły, niespodziewany paraliż ciała.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 lipca, dokładnie o godzinie 17:10. Odpoczywający nad jeziorem Mamry 50-latek w trakcie kąpieli nagle, bez żadnych ostrzegawczych sygnałów, zniknął pod lustrem wody.
Sytuację natychmiast dostrzegli pełniący dyżur moprowcy. Dwóch ratowników bez wahania wskoczyło do wody, lokalizując poszkodowanego pod powierzchnią i wyciągając go na bezpieczny brzeg.
Ukryte zagrożenie: Paraliż przyszedł nagle
Po udanej akcji ratunkowej i udzieleniu mężczyźnie pierwszej pomocy medycznej wyjaśniła się przerażająca przyczyna wypadku. Okazało się, że 50-latek w trakcie pływania doznał nagłego paraliżu mięśni. Jak sam przyznał, to bolesne i niebezpieczne powikłanie jest pokłosiem skomplikowanej operacji medycznej, którą przeszedł kilka lat temu.
Gdyby nie fakt, że mężczyzna wybrał kąpielisko strzeżone, a ratownicy MOPR zareagowali w ułamku sekundy, dzisiejszy dzień zakończyłby się czarną kroniką i utonięciem.
👁️ Okiem Redakcji mazury112.pl: Ważna lekcja dla przewlekle chorych
To mrożące krew w żyłach zdarzenie niesie za sobą dwie kluczowe lekcje dla każdego, kto spędza wakacje nad wodą. Po pierwsze – po raz kolejny potwierdza się złota zasada, że kąpiemy się tylko i wyłącznie w miejscach strzeżonych. Gdyby ten sam paraliż dopadł 50-latka na dzikiej plaży, nikt nie zdołałby go odnaleźć pod wodą na czas.
Po drugie – i to absolutna nowość, o której rzadko się mówi – apelujemy do wszystkich osób z historią poważnych chorób, operacji neurologicznych czy kardiologicznych: rozmawiajcie z ratownikami! Jeśli wiecie, że Wasz organizm może zachować się nieprzewidywalnie, podejdźcie przed wejściem do wody do budki MOPR. Powiedzcie: „Dzień dobry, pływam tam i tam, mam skłonność do skurczów/paraliżów, proszę mieć na mnie oko”. Taka krótka informacja ułatwia ratownikom obserwację i pozwala na jeszcze szybszą reakcję. Wielki szacunek dla załogi z Węgorzewa za uratowanie ludzkiego życia!
Foto:MOPR

