Mazurscy ratownicy po raz kolejny stoczyli dramatyczną walkę o ludzkie życie. W sobotnie popołudnie w miejscowości Karwica (powiat piski) pod mężczyzną spacerującym z psem załamała się tafla lodu. Niestety, mimo błyskawicznej mobilizacji służb i długotrwałej reanimacji, finał zdarzenia okazał się tragiczny.
Do dramatu doszło o godzinie 14:36. Dyżurny ratownik otrzymał zgłoszenie o osobie, która znalazła się w lodowatej wodzie. Na pomoc natychmiast ruszyły liczne zastępy straży pożarnej, policja, pogotowie oraz ratownicy wodni z Mikołajek dysponujący specjalistycznym zestawem woda-lód.
Ratownicy byli bezsilni wobec żywiołu
Na miejscu zdarzenia pierwsi pojawili się strażacy z PSP Pisz, OSP Ruciane-Nida oraz OSP Ukta. Mężczyzna został wydobyty z wody, a ratownicy medyczni natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Niestety, wychłodzenie organizmu i czas spędzony pod wodą okazały się zbyt duże – lekarz stwierdził zgon.
Śmiertelna pułapka mimo ostrzeżeń
Ironią losu jest fakt, że zaledwie dzisiaj rano służby publikowały szczegółowe raporty na temat grubości pokrywy lodowej, ostrzegając, że lód jest skrajnie niebezpieczny i niestabilny.
„To nie czas na dywagacje i dyskusje na temat tego, kto ma rację. Lód jest w tej chwili niebezpieczny i z tym się nie dyskutuje. Los okazał się bezwzględny wobec nieprzemyślanej decyzji” – relacjonują ratownicy biorący udział w akcji.
Apel do mieszkańców i turystów
Służby ratunkowe po raz kolejny apelują o rozsądek. Dodatnie temperatury i silne nasłonecznienie sprawiają, że lód na mazurskich jeziorach zmienia swoją strukturę, stając się kruchą i zdradliwą pułapką. Żaden spacer, nawet ten z czworonogiem, nie jest wart ryzykowania życia.
W akcji ratunkowej brały udział:
- KP PSP Pisz
- OSP Ruciane-Nida
- OSP Ukta
- Zespół Ratownictwa Medycznego
- Patrol Policji z Pisza
Foto:MOPR
Źródło:Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe



