Tragiczny poranek w regionie. W środowy poranek na drodze łączącej Tardę z Szelągiem doszło do dramatycznego wypadku z udziałem samochodu osobowego. Pojazd rozbił się i stanął w płomieniach. Dwie osoby z ciężkimi obrażeniami trafiły do szpitala, niestety życia kierowcy nie udało się uratować.
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, 29 lipca 2026 roku, tuż przed godziną 4:00 rano. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku drogowym oraz pożarze samochodu osobowego na trasie pomiędzy miejscowościami Tarda i Szeląg.
Samochód stanął w płomieniach
Samochodem marki Suzuki podróżowały łącznie trzy osoby. Dwoje pasażerów zdołało wydostać się z pojazdu o własnych siłach przed przybyciem służb. Po udzieleniu pierwszej pomocy przedmedycznej na miejscu zdarzenia, z licznymi i poważnymi obrażeniami zostali niezwłocznie przetransportowani przez zespoły ratownictwa medycznego do szpitala.
Niestety, znacznie tragiczniejszy los spotkał kierującego pojazdem. W momencie przybycia pierwszych zastępów straży pożarnej auto było już całkowicie objęte ogniskiem pożaru, a mężczyzna znajdował się uwięziony wewnątrz. Życia kierowcy nie udało się uratować – poniósł śmierć na miejscu.
Na miejscu dowodził Komendant Powiatowy
Do akcji ratowniczo-gaśniczej zadysponowano łącznie 5 zastępów straży pożarnej: 3 zastępy z Państwowej Straży Pożarnej oraz 2 zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Miłomłynie.
Na miejscu tragedii obecny był i nadzorował działania ratownicze Komendant Powiatowy PSP w Ostródzie, mł. bryg. Rafał Napiórkowski.
Droga w miejscu wypadku przez wiele godzin była zablokowana. Dokładne przyczyny oraz okoliczności tej tragedii pod nadzorem prokuratora ustalają policjanci.
Foto:PSP Ostróda

