Postawa, opanowanie i szybka reakcja – takimi cechami wykazał się asp. Kamil Kabat, który będąc w czasie wolnym od służby, nie zawahał się ani chwili i ruszył z pomocą. Uratował kierowcę, który nie zdawał sobie sprawy, że jego auto płonie, a następnie sam opanowywał pożar do przyjazdu strażackich zastępów.
Gotowość do niesienia pomocy nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru i opuszczeniem komendy. Przekonały o tym wydarzenia z niedzieli, 19 lipca 2026 roku. To właśnie wtedy strażak w czasie wolnym od pracy stał się świadkiem bardzo niebezpiecznego zdarzenia drogowego.
Wyciągnął kierowcę, zanim wybuchła panika
Gdy asp. Kamil Kabat zauważył pożar samochodu osobowego, ogień w komorze silnika był już mocno rozwinięty. Mimo skrajnie niebezpiecznej sytuacji strażak natychmiast ruszył do działania.
Jako pierwszą i kluczową decyzję podjął ewakuację kierowcy pojazdu. Szybko wyszło na jaw, że siedzący za kółkiem mężczyzna w ogóle nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia i z tego, jak błyskawicznie pożar trawi jego auto.
Gdy kierujący był już w bezpiecznym miejscu, asp. Kabat chwycił za podręczny sprzęt gaśniczy i podjął próbę gaszenia komory silnika, skutecznie ograniczając rozprzestrzenianie się ognia do momentu przyjazdu pierwszych zastępów Państwowej Straży Pożarnej.
Wsparł akcję i pomógł kierowcom
Na tym jednak pomoc strażaka się nie skończyła. Po przyjeździe ratowników sprawnie przekazał dowódcy akcji najważniejsze ustalenia dotyczące pożaru, a następnie pomógł w zabezpieczeniu terenu i organizacji objazdów dla innych uczestników ruchu drogowego.
„Takie sytuacje nie są planowane. Nie szukamy ich ani nie liczymy na siłę. Po prostu, gdy ktoś potrzebuje pomocy, nasi strażacy reagują – niezależnie od tego, czy jadą na służbę, wracają do domu, są na urlopie czy spędzają czas z rodziną. To właśnie takie postawy najlepiej pokazują, że strażakiem jest się przez całą dobę”– podkreślają przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej PSP.
To kolejna już w ostatnich miesiącach sytuacja, w której funkcjonariusze po godzinach udowadniają, że profesjonalizm, chłodna głowa i odwaga to wartości, które nosi się w sercu, a nie tylko na służbowym mundurze.
Foto:st. asp. Roman Olszyński



