Szybka reakcja przypadkowych przechodniów w miejscowości Reszel (powiat kętrzyński) zapobiegła potencjalnej tragedii. W niedzielne popołudnie 32-letni mężczyzna, kierując samochodem marki BMW, wjechał w słup oświetleniowy. Jak się później okazało — był kompletnie pijany.
Zgłoszenie o incydencie wpłynęło do oficera dyżurnego kętrzyńskiej komendy od anonimowego świadka. Osoba informująca o zdarzeniu podejrzewała, że kierowca jest pod wpływem alkoholu. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji.
🚗 Świadkowie nie byli obojętni
Na miejscu funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn, którzy – jak się okazało – zareagowali natychmiast po zdarzeniu. Podbiegli do rozbitego auta i wyciągnęli kierowcę z pojazdu, uniemożliwiając mu dalszą jazdę.
Policjanci przebadali 32-latka alkomatem. Wynik był jednoznaczny: blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, mieszkaniec gminy Bisztynek stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi, uderzył w znak drogowy, a następnie w słup oświetleniowy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
👏 Dzięki obywatelskiej postawie sprawca nie uniknie odpowiedzialności
Mężczyzna odpowie teraz za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu m.in. kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja podkreśla, że szybka i zdecydowana reakcja świadków mogła uratować czyjeś życie. Każdy z nas ma wpływ na bezpieczeństwo na drogach — nie bądźmy obojętni!
🎯 Redakcja przypomina: jeśli podejrzewasz, że ktoś prowadzi pod wpływem alkoholu — reaguj. Jeden telefon może zapobiec tragedii.
Foto:Policja

