Mikołajki, Mazury – 18 kwietnia 2025 r. – Ponad trzy promile alkoholu w organizmie miał 67-letni kapitan statku pasażerskiego, który realizował rejs po jeziorze Mikołajskim. Na pokładzie jednostki znajdowało się 19 pasażerów. Interwencję przeprowadzili funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie, którzy – oprócz kapitana – przebadali również 21-letniego członka załogi. Ten również był nietrzeźwy – miał ponad dwa promile alkoholu we krwi.
Alarm zgłosili pasażerowie
Do zdarzenia doszło w Mikołajkach, po tym jak zaniepokojeni pasażerowie poinformowali policję o podejrzanym zachowaniu członków załogi. Gdy statek przybił do brzegu, na miejsce natychmiast przybył patrol. Badanie alkomatemwykazało, że zarówno kapitan, jak i jego asystent, byli pod znacznym wpływem alkoholu.
Kapitan zatrzymany – grożą mu poważne konsekwencje
Kapitan został zatrzymany, a wobec niego wszczęto czynności procesowe. Grozi mu zarzut narażenia pasażerów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, a także prowadzenia jednostki pływającej w stanie nietrzeźwości, co jest przestępstwem.
– 67-letni kapitan został zatrzymany, odpowie za sterowanie jednostką pod wpływem alkoholu – przekazał podkom. Tomasz Markowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Młody członek załogi ukarany mandatem
21-letni asystent kapitana, również nietrzeźwy, został ukarany mandatem karnym za podjęcie obowiązków zawodowych pod wpływem alkoholu.
Sezon dopiero się zaczyna, a już interwencja
– Sezon jeszcze się nie zaczął, a już mamy pierwszego nietrzeźwego sternika – poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.
Na szczęście żaden z pasażerów nie ucierpiał, jednak zdarzenie może być przestrogą na początek sezonu wodnego. Policja zapowiada zwiększone kontrole trzeźwości osób kierujących jednostkami pływającymi, zarówno zawodowo, jak i rekreacyjnie.
Apel do wodniaków
Policja przypomina, że kierowanie jednostką wodną pod wpływem alkoholu jest równie niebezpieczne jak prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu i jest surowo karane. Nawet najmniejsza nieodpowiedzialność może doprowadzić do tragedii na wodzie.

