Miniony weekend (14–15 marca) zapisał się na mapach straży pożarnej w całym kraju kolorem czarnym. Podczas gdy mieszkańcy regionu cieszyli się pierwszymi promieniami wiosennego słońca, tysiące strażaków z PSP i OSP walczyło z niszczycielskim żywiołem na łąkach i nieużytkach.

Statystyki są przerażające. Tylko w ciągu dwóch dni w Polsce odnotowano ponad 1400 pożarów traw, łąk, nieużytków i lasów. Od początku 2026 roku liczba ta przekroczyła już barierę 6700 interwencji.

Plaga wypalania nie ustępuje

Mimo apeli, wysokich kar i tragicznych doświadczeń z lat ubiegłych, główną przyczyną pożarów wciąż pozostaje celowe podpalanie – tzw. wypalanie traw. Wielu osobom wciąż wydaje się, że ogień użyźni glebę lub pomoże uprzątnąć pole. Prawda jest jednak brutalna:

  • Zagrożenie dla życia: Ogień na suchym polu, wspomagany podmuchami wiatru, porusza się szybciej niż biegnący człowiek.
  • Śmierć w płomieniach: W pożarach traw giną tysiące pożytecznych zwierząt – od owadów zapylających, przez jeże i zające, po ptaki budujące gniazda na ziemi.
  • Ryzyko dla mienia: Pożar nieużytku w kilka minut potrafi przenieść się na sąsiednie zabudowania gospodarcze, domy mieszkalne czy kompleksy leśne.

Strażacy apelują: STOP POŻAROM TRAW

Wiosenna aura i sucha roślinność sprawiają, że zagrożenie rośnie z każdym dniem. Strażacy z Mazur, którzy często muszą docierać w trudny, podmokły teren nieużytków, przypominają: każda taka interwencja angażuje siły i środki, które w tym samym czasie mogą być potrzebne przy wypadku drogowym lub pożarze domu.

Pamiętaj! Wypalanie traw jest nielegalne. Sprawcom grożą surowe grzywny, a w przypadku stworzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia lub mienia wielu osób – nawet kara pozbawienia wolności. Rolnicy muszą liczyć się także z utratą dopłat bezpośrednich z ARiMR.

Bądźmy odpowiedzialni. Jeśli widzisz ogień – nie zwlekaj, dzwoń pod numer alarmowy 112.

Foto:Państwowa Straż Pożarna/Lasy Państwowe