Deszcz, śliska nawierzchnia i nadmierna prędkość – to połączenie doprowadziło w środę (9 lipca br.) do aż ośmiu zdarzeń drogowych na terenie powiatu piskiego. Wśród nich znalazły się trzy poważne wypadki i pięć kolizji. Policjanci podkreślają: wszystkie incydenty miały wspólny mianownik – niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

Ciężarówki zderzyły się na łuku – kierowca jednej z nich uciekł

Pierwszy wypadek wydarzył się przed godziną 8:00 rano na drodze krajowej nr 58 w pobliżu Rucianego-Nidy. Na łuku drogi doszło do zderzenia dwóch ciężarówek – Scanii i Volvo. Jak ustalili funkcjonariusze, naczepa pojazdu marki Volvo przekroczyła oś jezdni i uderzyła w prawidłowo jadącą Scanię. W wyniku uderzenia Scania wypadła z drogi i wylądowała w rowie. Kierowca tego pojazdu z urazem nogi został przetransportowany do szpitala. Sprawca zdarzenia początkowo odjechał z miejsca, jednak policjanci szybko ustalili jego tożsamość i dotarli do niego.

Boczny zderzak – dwie osoby ranne w Łodygowie

Do kolejnego poważnego wypadku doszło przed południem, również na drodze krajowej nr 58 – tym razem między Białą Piską a Szczuczynem, w pobliżu miejscowości Łodygowo. 47-letni kierowca Skody Superb nie dostosował prędkości do śliskiej nawierzchni, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i uderzył bokiem w nadjeżdżającą z naprzeciwka Toyotę. Dwie osoby zostały przetransportowane do szpitala – na szczęście ich obrażenia nie zagrażają życiu.

Dachowanie w Szczechach Wielkich – kierowca w ciężkim stanie

Ostatni z wypadków miał miejsce przed godziną 20:00 na drodze krajowej nr 63 między Piszem a Orzyszem. W okolicach Szczech Wielkich 62-letni kierowca Forda Mondeo wypadł z drogi na łuku i dachował. Mężczyzna podróżował sam. Z poważnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala.

Utrudnienia i apel policji

W wyniku tych zdarzeń drogi krajowe były przez wiele godzin zablokowane, a ruch odbywał się wahadłowo lub objazdami. Policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą czynności wyjaśniające w każdej ze spraw.

Funkcjonariusze apelują o rozwagę i ostrożność:
👉 „Pamiętajmy, że podczas opadów deszczu droga hamowania wydłuża się, a przyczepność znacznie maleje. Zdjęcie nogi z gazu może uratować życie – swoje i innych” – przypominają mundurowi.

Foto:Policja