Kolejne niebezpieczne zdarzenie na mazurskich drogach w ten weekend. W piątek, 10 lipca, służby ratunkowe z powiatu giżyckiego zostały postawione w stan alarmu po zgłoszeniu o wypadku tuż przed miejscowością Sucholaski. Samochód osobowy wypadł z jezdni i dachował.
Po dotarciu pierwszych zastępów na miejsce potwierdziły się czarne scenariusze. Rozpędzone auto osobowe zjechało z trasy, a impet uderzenia doprowadził do jego całkowitego wywrócenia na dach.
Służby w pełnej gotowości
Na miejscu wypadku natychmiast rozpoczęła się skoordynowana akcja ratownicza. W działaniach mających na celu zabezpieczenie terenu oraz pomoc poszkodowanym brały udział:
- Ochotnicza Straż Pożarna OSP Wydminy,
- Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza JRG PSP Giżycko,
- Zespół Ratownictwa Medycznego,
- Policja.
Mundurowi zabezpieczyli uszkodzony pojazd oraz zablokowany odcinek drogi, a policjanci przystąpili do szczegółowego ustalania przyczyn i okoliczności tego groźnego dachowania.
👁️ Okiem Redakcji: Czarna seria na mazurskich trasach
To już kolejne dachowanie w regionie w ciągu ostatnich godzin, co powinno zapalić czerwoną lampkę ostrzegawczą u wszystkich kierowców przemierzających Mazury. Kręte, lokalne drogi w okolicach Wydmin i Giżycka, choć malownicze, nie wybaczają nawet najmniejszych błędów.
Choć dokładne przyczyny tego konkretnego zdarzenia wykaże policyjne dochodzenie, statystyki letnich wypadków w tym rejonie są nieubłagane. Nadmierna prędkość niedostosowana do wąskich i często nierównych dróg, chwila nieuwagi, czy próba gwałtownego ominięcia dzikiej zwierzyny – w takich warunkach ułamek sekundy decyduje o utracie przyczepności. Apelujemy o rozwagę i zdjęcie nogi z gazu. Mazurskie trasy w okresie wakacyjnym wymagają od nas podwójnej koncentracji.
Foto:OSP



