To była intensywna i skuteczna praca ełckich policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali 37-letniego mężczyznę i jego 42-letnią partnerkę, którzy w ostatnim czasie dopuścili się serii przestępstw na terenie miasta. Para jest podejrzana o kradzieże z włamaniem oraz krótkotrwałe użycie pojazdów.

Pierwsze zgłoszenie o kradzieży dostawczego auta wpłynęło do ełckiej komendy pod koniec czerwca. Jak wynika z ustaleń śledczych, 37-latek skorzystał z okazji, gdy zobaczył otwarte auto z kluczykiem w środku. Odjechał nim, tłumacząc później, że chciał tylko przewieźć rzeczy swojej partnerki.

Po krótkiej jeździe zatrzymali się przy sklepie, jednak po zakupach nie udało się ponownie uruchomić pojazdu. Zostawili go na miejscu, zabierając ze sobą kluczyk.

Niedługo potem mężczyzna próbował uruchomić kolejny dostawczy pojazd, manipulując przewodami. Auto zostało uszkodzone, ale nie udało się nim odjechać. Trzeci pojazd, na który trafili, dał się uruchomić – użyli do tego kluczyka z wcześniejszej kradzieży. Tą furgonetką ruszyli w drogę po rzeczy osobiste, które planowali przewieźć z terenu oddalonego o kilkanaście kilometrów od Ełku.

Włamali się także do bagażnika pojazdu, z którego ukradli elektronarzędzia warte ponad 20 tysięcy złotych. Również ten pojazd uległ awarii, więc para nie mogła wrócić do miasta. Gdy pieszo udawali się na dworzec kolejowy, zostali zatrzymani przez policję.

To jednak nie koniec. Para jest także podejrzana o wcześniejsze włamanie do altanki na ogródkach działkowych w Ełku, skąd zginął drobny sprzęt o wartości około 300 złotych.

37-latek został tymczasowo aresztowany przez sąd. Jego partnerka została objęta policyjnym dozorem.

Policja nie wyklucza, że para ma na swoim koncie więcej podobnych przestępstw.

Foto:Ilustracyjne