Nawet nielegalne wycięcie pojedynczych drzew z terenu należącego do gminy wiąże się z surowymi konsekwencjami prawnymi. Policjanci z Komisariatu Policji w Białej Piskiej ustalili i pociągnęli do odpowiedzialności 61-letniego mieszkańca Szczuczyn, który z pasa drogowego pozyskał dwie sosny. Sprawa zakończyła się dobrowolnym poddaniem się karze – wyrokiem sądowym bez przeprowadzania rozprawy.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wpłynęło do białopiskich funkcjonariuszy bezpośrednio z Urzędu Miejskiego w Białej Piskiej. Zgłoszenie dotyczyło bezprawnej wycinki oraz kradzieży dwóch sosen rosnących w pasie drogowym na terenie gminy. Miejscowy magistrat wycenił poniesione straty na kwotę blisko 900 zł.
Błyskawiczne ustalenia policji i przyznanie się do winy
Dzięki pracy operacyjnej policjanci szybko wytypowali i dotarli do sprawcy tego czynu. Okazał się nim 61-letni mieszkaniec Szczuczyna. Podczas czynności mężczyzna przyznał się do wycięcia i zabrania drzew, po czym skorzystał z prawa do odmowy składania szczegółowych wyjaśnień.
Z uwagi na fakt, że wina 61-latka i okoliczności zdarzenia nie budziły żadnych wątpliwości, sprawa została rozwiązana w trybie skazania bez przeprowadzania rozprawy (tzw. dobrowolne poddanie się karze). Prokurator zamiast tradycyjnego aktu oskarżenia skierował do sądu wniosek o wydanie wyroku skazującego i orzeczenie uzgodnionych ze sprawcą kar.
Grzywna i obowiązek naprawienia szkody
Sąd przystał na uzgodnione środki karne. 61-latek poniesie finansowe konsekwencje swojego postępowania:
- Został ukarany karą grzywny w wysokości 1500 zł,
- Sąd orzekł środek kompensacyjny w postaci obowiązku zapłaty 856,07 zł na rzecz Gminy Biała Piska jako równowartość skradzionego drewna.
Policja przypomina: Każde wycięcie drzewa z terenu państwowego lub gminnego (m.in. z pasów drogowych czy skrajni leśnych) bez wymaganego zezwolenia stanowi złamanie prawa i traktowane jest jako kradzież lub niszczenie mienia.
Foto:Policja

